RHCP

Naj fanklub Peppersów. Wszyscy, którzy uwielbiają ich muzykę muszą do nas wejść. Pozostałych też zapraszamy. Dzielcie się ze swoimi opiniami

Szukaj

 

Może Cię zainteresuje

Zielone Drzwi
Grochola Katarzyna
Wyczekiwana, najnowsza i najbardziej osobista książka Katarzyny Grocholi.W pełen uroku i poczucia humoru sposób autorka opowiada o swoim ...

reklama
Płyty

 

Poniżej opis wszystkich dużych albumów wydanych przez chłopaków z LA.

1. "Red Hot Chili Peppers" - 1984

Red Hot Chili Peppers

1.   True Men Don't Kill Coyotes

2.   Baby Appeal

3.   Buckle Down

4.   Get Up and Jump

5.   Why Don't You Love Me

6.   Green Heaven

7.   Mommy Where's Daddy

8.   Out in L.A.

9.   Police Helicopter

10. You Always Sing

11. Grand Pappy Du Plenty 

Pierwszy album grupy został wyprodukowany przez anglika Andy Gilla. Niesiony falą New Age delikatnie rzecz biorąć przedobrzył. Na płycie dominują pogłosy i brzmienia gitar niczym ze starych Eltronów. Powoduje, że energetyczna muzyka jest rozmyta i nijaka. Płyty da się słuchać, bo utwory mają potencjał (co potwierdzają wersje demo tcyh piosenek z płyty składanki "Out in L.A."). Oczywiście na uwagę zasługuje singlowy utwór "True Men Don't Kill Coyotes", ale warto też przesłucha kilka razy "Grant Pappy Du Plant", czy energetycznego "Police Helicopter". Na płycie opórcz Anthonego i Flea udział wzięli gitarzysta Jack Sherman i perkusita Cliff Martinez. W tym czasie dwaj członkowie podstawowego składu (Hillel Slovak i Jack Irons) występowali na własną rękę pod innym szyldem.

 

2. Freaky Styley - 1985

 Freaky Styley

1.   Jungle Man

2.   Hollywood

3.   American Ghost Dance

4.   If You Want Me to Stay

5.   Nevermind

6.   Freaky Styley

7.   Blackeyed Blonde

8.   The Brothers Cup

9.   Battle Ship

10. Lovin' and Touchin

11. Catholic School Girls Rule

12. Sex Rap

13. Thirty Dirty Birds

14. Yertle the Turtle

Kolejny album okazał się o niebo lepszy od debiutanckiej płyty. Tym razem za produkcję wziął się król funka George Clinton. Brzmienie jest płyty jest wreszcie zadowalajce. George Clinton namówił chłopaków do wykorzystania instrumentów dętych, których na płycie jest sporo. Powrót Slovaka i Ironsa dodał energii. Utwory utrzymane są w klimacie pierwszej płyty (z lepszym brzmieniem i produkcją). Mamy tutaj funkowe brzmienia w Jungle Man, Brothers Cup oraz punkowe granie w Catholic School Girls Rule i Nevermind. Warto przysłuchać się także takim rodzynkom jak Yertle the turtle i Sex Rap - można powiedzieć klasycznym Peppersom z tamtego okresu.

 

3. Uplift Mofo Party Plan - 1987

Uplift Mofo ...

1.   Fight Like a Brave

2.   Funky Crime

3.   Me & My Friends

4.   Backwoods

5.   Skinny Sweaty Man

6.   Behind the Sun

7.   Subterranean Homesick Blues

8.   Special Secret Song Inside

9.   No Chump Love Sucker

10. Walkin' on Down the Road

11. Love Trilogy

12. Organic Anti-Beat Box Band

Trzecia płyta grupy przyniosła pierwszy utwór, który przysporzył im szerszej popularności (Behind the sun). Płyta zostałą wyprodukowana przez Michaela Bienhorna, który wyprodukował także kolejną płytę zespołu. Wśród utworów można znaleźć więcej różnorodności. Grupa jednak nadal gra energetycznie, precyzyjnie i funkowo. Jest to jedna z najlepszych płyt zespołu. Slovak w partiach gitarowych przeszedł sam siebie, a Flea zdecydowanie rozwinął się na basie. Utwory są dobrze przemyślane i świetnie zaaranżowane. Funky Crime w którym dominuje gitara, funkowo-punkowe Me & my friends (jedyny utwór z płyty grany przez chłopaków na koncertach). Anthony traktujący sex jak swoistą religię dał temu wyraz w utworach Special Secret Song Inside oraz Love Trilogy (cały utwór naśladuje akt miłosny). Na płycie znalazło się także miejsce na przeróbkę utworu Dylana (nie wiem czy potrzebną) oraz funkowy utwór o Hillelu Slovaku - Skinny Sweaty Man.

 

4. Mother's Milk - 1989

 Mothers Milk

1.    Good Time Boys

2.    Higher Ground

3.    Subway to Venus

4.    Magic Johnson

5.    Nobody Weird Like Me

6.    Knock Me Down

7.    Taste the Pain

8.    Stone Cold Bush

9.    Fire

10.  Pretty Little Ditty

11.  Punk Rock Classic

12.  Sexy Mexican Maid

13.  Johnny, Kick a Hole in the Sky

 

Pierwsza płyta Peppersów po śmierci Hillela i odejści Jacka Ironsa. Na gitarze zaczął grać wielki fan zespołu John Frusciante. Mimo, że był jeszcze młodziakiem jego wpływ na zespół słychać od pierwszego utworu. Na bębnach zagrał Chad Smith, wielki rockowy bębniarz, który uwielbia Black Sabbath. Anthony i Flea kazali mu obciąć włosy, gdy zobaczyli go po raz pierwszy. Płyta zawiera cały arsenał ostrego grania. W podkładach, aż roi się od gitarowych popisów Johna. Flea też chce pokazać co potrafi i dzięki temu jest to najbardziej naładowaną popisami gitarowymi płytą peppersów. Od początku płyty słyszymy dynamiczne granie i łapiemy oddech, który wstrzymujemy, aż do końca płyty. Higher Ground Steviego Wondera jest bardo energiczne i mimo tego nie traci nic z oryginału. Po przesłuchaniu Magica Johnsona długo nie mogłem dojść do siebie. Reszta płyta tak samo oczarowuje. Poprzez Knock me down, gdzie Anthony rozlicza sie ze śmiercią Hillela po Fire Hendrixa, czy nastrojowy instrumentalny Pretty Little Ditty.

 

5. Blood Sugar Sex Magik - 1991

BSSM 

 
  1. Power of Equality
  2. If You Have to Ask
  3. Breaking the Girl
  4. Funky Monks
  5. Suck My Kiss
  6. I Could Have Lied
  7. Mellowship Slinky in B Major
  8. The Righteous & the Wicked
  9. Give It Away
  10. Blood Sugar Sex Magik
  11. Under the Bridge
  12. Naked in the Rain
  13. Apache Rose Peacock
  14. The Greeting Song
  15. My Lovely Man
  16. Sir Psycho Sexy
  17. They're Red Hot

Bez wątpienia najlepsza płyta Peppersów. Wszystko co stworzyli i stworzą później już zawsze bedzie porównywane do tej płyty (przynajmniej przeze mnie). Od pierwszego utworu mamy do czynienie z 150% czystego ognia i pożogi. Płyta idzie niczym taran miażdżąc wszystko po drodze. Całe szczęście, że na końcu mamy (rewelacyjny swoją drogą) They're Red Hot, utwór nagrany na wzgórzach LA, który pozwala nam wreszcie odetchnąć. Z płyty wyszło 5 singli w tym te najbardziej znane Under the Bridge i Give it Away. One w zasadzie przesądziły o popularności płyty, choć uważam, że wszystkie utwory na płycie są równie ważne. Taki Naked in the Rain, czy chyba najlepszy utwór z całej płyty Sir Psycho Sexy, który toczy nas prawie przez 7 minut, rozbrajająć swoją "wesołą" opowiastką o sexie z policjantką ("Jak baran gotowy do zerżnięcia owcy"). Olbrzymią zaletą płyty są partie instrumentów. Wszystko jest minimalistyczne. Partie gitar nie są tak rozbudowane jak w przypadku poprzedniej Mothers Milk. Frusciante na potrzeby płyty wygrał takie gitary, że w języku polskim brak odpowiednich słów by go wychwalić. Nigdzie do tej pory nie słyszałem tak rewelacynych gitar. Utwory zostały oparte na liniach basu, które także skromne bez niepotrzebnych popisów, rewelacyjnie wpisały się w kompozycje. Nie ma co ukrywać, że w swojej klasie Flea jest debesciarski. Chada ominę, bo to jest akurat najlepszy bębniarz świata i tak to zostawmy:)  Jednym słowem w '91 roku dostaliśmy płytę kultową, którą na pewno będę zamęczał moje dzieci, a one zamęczą swoje, itd. itd.

 6. One Hot Minute - 1995

One Hot Minute

 
  1. Warped
  2. Aeroplane
  3. Deep Kick
  4. My Friends
  5. Coffee Shop
  6. Pea
  7. One Big Mob
  8. Walkabout
  9. Tearjerker
  10. One Hot Minute
  11. Falling Into Grace
  12. Shallow Be Thy Game
  13. Transcending

 Płyta nagrana już bez Johna Frusciante, który odszedł z RHCP i zapadł w nałóg heroinowo-jakiś tam. Zespół przykulbaczył do siebie Dava Navarro (ex. Jane's Addiction). Pierwszy wspólny występ dali na Woodstock '94. Wyszło to całkiem sprawnie. Zagrali nawet dwa nowe kawałki, które weszły na płytę (Warped, Aeroplane). Co do płyty, to jest to pod względem brzmienia instrumentów jedna z najlepszych płyt RHCP. Niestety nie trafia do wszystkich to co zostało na tych instrumentach zagrane. Utwory sa mocniejsze i bardziej "wydziwnione" niż na poprzednich albumach. Zapewne z winy tego Navarro:) Ale jest tu kilka perełek, chociażby One Bog Mob, cięzki Coffee Shop, czy Transceding. Płyta dobra, momentami bardzo dobra, ale słychać, że chemia między chłopakami nie zagrała do końca.

Szkoda tylko, że Pea zaśpiewana przez Flea nie jest w wersji koncertowej z punkową końcówką.

7. Californication - 1999

Californication

 

  1. Around the World
  2. Parallel Universe
  3. Scar Tissue
  4. Otherside
  5. Get on Top
  6. Californication
  7. Easily
  8. Porcelain
  9. Emit Remmus
  10. I Like Dirt
  11. This Velvet Glove
  12. Savior
  13. Purple Stain
  14. Right on Time
  15. Road Trippin'

Wrócił John wróciły sukcesy:) Chłopaki wyciągnęli Johna z nałogu, wstawili mu nowe zęby, dali gitarę i zaczęli nagrywać. Na pierwszą wiadomość, ze John ponownie będzie z nimi grał, lekko się zapociłem ze szczęścia. Pierwszy singiel Scar Tissue był rewelacyjny i nie mogłem doczekać się reszty płyty. Niestety po pierwszych przesłuchaniach nie byłem zachwycony. Utwory nawet i fajne, a niektóre nawet bardzo (This Velvet Glove), ale czegoś mi brakowało. Musiałem posłuchać płytę kilka dobrych razy zanim zacząłem ją rozumieć. Dla wielu osób to była pierwsza płyta Peppersów, na którą trafili i stali się ich fanami. W sumie rozumiem, ich botez ma swój urok. W zasadzie oprócz, kompletnie wg mnie zbędnego, Emit Remmus wszystkie utwory są bardzo dobre, melodyjne i ładnie zagrane. Californication jest cudną balladką. Porównywaną często z Under the Bridge (toć to dwa zupełnie różne utwory:). Najlepsze wrażenie zrobiły na mnie jednak początek płyty (3 pierwsze piosenki) i koniec (11,14,15). To dzięki nim tak naprawdę przekonałem się do Californiaction. Mimo, że dla wielu jest to najlepsza płyta Peppersów, ja zawsze porównuję ją do niedoścignionego wzrou jakim jest płyta BSSM- i na tym polu jednak jest słabsza. Choć chcwałą Johnowi za powrót i wielką grę na gitarze.

 

8. By The Way - 2002

By the Way

 

  1. By the Way
  2. Universally Speaking
  3. This is The Place
  4. Dosed
  5. Don't Forget Me
  6. The Zephyr Song
  7. Can't Stop
  8. I Could Die For You
  9. Midnight
  10. Throw Away Your Television
  11. Cabron
  12. Tear
  13. On Mercury
  14. Minor Thing
  15. Warm Tape
  16. Venice Queen

Ta płyta jest dziwna i bardzo nierówna. Zaczyna się od świetnego singla By The Way (który by the way, brzmi gugol razy lepiej na koncercie), a potem napięcie opada i to drastycznie, aż do Can't Stop. Ogólnie wiele jest utworów śpiewanych jakby były piosnką o "Siedmiu zbójach" i nagranych na siłę. Nawet takie Throw Away Your Television nie potrafią się do końca obronić. Na końcu płyty trafiamy na całe szczęście na perełki tj. Minor Thing i Venice Queen, które rzeczywiście powodują, że ciara idzie po plecach i słucha sie ich raz po raz bez znuydzenia. Ogólnie płyta nie zachwyca, choć do końca też nie rozczarowuje.

9. Stadium Arcadium - 2006

Stadium Arcadium

 

Dysk 1: Jupiter

  1. Dani California
  2. Snow (Hey Oh)
  3. Charlie
  4. Stadium Arcadium
  5. Hump de Bump
  6. She's Only 18
  7. Slow Cheetah
  8. Torture Me
  9. Strip My Mind
  10. Especially in Michigan
  11. Warlocks
  12. C'mon Girl
  13. Wet Sand
  14. Hey

Dysk 2: Mars

  1. Desecration Smile
  2. Tell Me Baby
  3. Hard to Concentrate
  4. 21st Century
  5. She Looks to Me
  6. Readymade
  7. If
  8. Make You Feel Better
  9. Animal Bar
  10. So Much I
  11. Storm in a Teacup
  12. We Believe
  13. Turn It Again
  14. Death of a Martian

No, a już się bałem, że po By The Way znowu takiego lekkiego smęta wydadzą. A tutaj płyta o dziwo super świeża i energetyczna. Najlepszy materiał od czasów Blood Sugar Sex Magik. Już promujący płytę Dani California (groźnie, bardzo podobny do utowru Tomma Pettego) zapowiadał, że coś drgnęło. I po przesłuchaniu płyty już wiedziałem, że mają jeszcze dużo energi Ci starsi panowie:) Mamy tutaj klasyczne funkowe-redbulle jak Charlie, Warlocks, Torture Me czy Storm in a Teacup, ale też bardzo ładne wolniejsze utwor: Wet Sand, Desecration Smile. Ogólnie cieszy mnie zwyżkowa tendencja Peppersów. Jak usłyszałem, że album jest dwupłytowy to spodziewałem się lekkiej delirki. A tutaj pełna zemsta bogó funku- co mogę powiedzieć, leżę i błagam o przebaczenie Panowie Peppersi:D Świetny album.

Fani   (66)
Widziany: 2009-08-25 11:49
Widziany: 2009-07-13 15:59
Widziany: 2009-04-25 21:32
Widziany: 2009-03-15 22:06